Dzisiaj post o brwiach a dokładniej o kredkach do brwi.
Za pomocą kredki można otrzymać efekt bardziej zarysowany lub też mocno naturalny. Pamiętajcie, że brwi są ramą naszej twarzy i jeżeli są one zrobione to cała twarz wygląda zdecydowanie lepiej. Dzisiaj na tapetę bierzemy dwie kredki. Pierwsza to kredka CATRICE EYE BROW.
Występuje ona w trzech kolorach i posiada dwie funkcje - z jednej strony znajduje się kredka a z drugiej strony czesadełko. Dla mnie jest to niezbędny element przy uzyskaniu ładnych i równomiernych brwi.
Druga kredka to kredka z MAC'A. Różni się ona od tamtej z MAC'A tym, że jest ona woskowa czyli fajnie trzyma nasze włoski w ryzach.
Pamiętajcie, że zawsze po pomalowaniu kredką brwi możecie użyć odpowiedniego żelu do stylizacji aby je utrwalić w danym kształcie.
Przede wszystkim aby rozpocząć malowanie, brew musi być przygotowana, kredka mocno zatemperowana i możemy wziąć się do pracy :)
Mocno zatemperowaną kredkę przykładamy do dolnej linii brwi i ją rysujemy. Właśnie to jest nasza podstawa.
Kiedy mamy już wyznaczony kształt możemy przejść do wypełniania reszty. Jest to akurat najłatwiejsza część naszych zmagań z kredką. Ważne jest również to aby nasza kredka była miękka, dzięki temu przez codzienne jej dopełnianie nie osłabimy sobie włosków.
To tyle jeśli chodzi o nasze kredki i malowanie brwi.
Mam nadzieje, że pomogłam :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mac. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mac. Pokaż wszystkie posty
sobota, 22 lutego 2014
środa, 12 lutego 2014
BAZY POD CIENIE - PORÓWNANIE
Jogging się udał :) - 2°C w Warszawie, słonko, jest OK.
***
Dzisiaj zaczniemy od baz na powieki czyli tych, które mają trzymać Wasze cienie na miejscu najlepiej cały dzień.
CASHMERE EYESHADOW BASE ma ona plastikowe opakowanie i plastikową czarną nakrętkę. Produkt jest o dosyć dużej powierzchni. Baza ta pięknie się topi pod wpływem ciepła palca i dobrze się rozprowadza. Jednak należy pamiętać aby zrobić to równomiernie. Efekt końcowy jest prawie niewidoczny. Baza jest bardzo subtelna i delikatna.
Mamy jej 7 gram i kosztuje ona 27 zł.
Ta z firmy MAC (o której powiem Wam w przyszłych postach) ma plastikowe opakowanie jak i nakrętkę. Wszystko polega również na zasadzie nabierania palcem. Też idealnie topi się pod wpływem ciepła palca. Baza ta pięknie wtapia się w skórę dając efekt delikatnego rozświetlenia.
W tym przypadku bazy mamy 5 gram i kosztuje ona ponad 70 zł.
Baza I LOVE STAGE ma w sobie 4 mililitry i kosztuje ona niecałe 10 zł. Baza znajduje się w "grubym" plastiku, i posiada aplikator w pędzelku. Dlatego posługiwanie się tą bazą polega na rozprowadzeniu na skórze "kropeczek" i masowaniu aż uzyskacie jednolity kolor. Ma ona delikatne krycie podobnie jak baza z MAC'A.
Jeśli chodzi o porównanie i zestawienie tych trzech produktów to najlepszym rozwiązaniem jest baza z MAC'A. Jeśli chodzi właśnie o równomierne rozprowadzenie bazy na skórze.
Jest to dla mnie najlepsze rozwiązanie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
