Bohaterką dzisiejszego posta będzie paleta cieni firmy Urban Decay czyli Naked 3.
Jest to moja najnowsza paleta, gdyż jak dotąd używałam a zarazem posiadałam w mojej półce z kosmetykami tylko paletę tej samej firmy lecz Naked 2.
Ta paleta jest w Polsce bardzo słabo dostępna, a jeżeli jest dostępna to tylko na allegro lecz takiego typu zakupu nie polecam gdyż mogą to równie dobrze być podróbki tej oto palety.
Jak ona wygląda?
Jest piękna, metalowa w środku z lusterkiem oraz z pędzelkiem którego nie potrzebuję i nie polecam. Mamy różne barwy cieni począwszy od matowych i świetlistych aż do mocno metalicznych.
Dla kogo nadaje się ta paleta?
Przede wszystkim dla osób z niebieskimi, szarymi, błękitnymi oczami.
Dla osób z oczami brązowymi nie polecam.
Oczywiście nie jest to paleta bardzo tania. Moja kosztowała około 200 zł.
Wspomnę również, że ta paleta bardzo różni się od Naked 2.
Jednym słowem bardzo polecam Wam tą paletę <33
xoxo
Dzisiaj pokażę Wam jak tuszować niedoskonałości pod oczami oraz obalę kilka mitów.
Przede wszystkim produkt powinien mieć odpowiedni kolor. Nie może być on za ciemny, za jasny jak i również nie może być go za dużo gdyż zbierze się go wiele w zmarszczkach pod oczami :)
Dla tych, które nie mają takich problemów zalecam tuszowanie cieni pod oczami kolorem takim jak Wasz podkład, czyli nie różniącym się prawie wogóle od Waszej skóry.
Jeżeli wręcz przeciwnie Wasze cienie są mocno wyraziste, bardzo rzucają się w oczy zalecam stosowanie korektorów wpadających bardziej w nutę ciepłą taką brzoskwiniową.
Kolejne ważne zagadnienie to zbieranie się korektora pod oczami. Nie ma porządnego korektora, który nie zostawi po sobie śladu pod oczami, oczywiście chodzi tu o zbieranie się jego ilości w zmarszczkach.
Dlatego nakładajcie minimalną ilość produktu pod oczami!
Pamiętajcie im mniej tym lepiej!
Trzeba pamiętać również o tym, że każdy korektor trzeba utrwalić, są takie korektory, które z natury same się utrwalają. Ale te, które tego nie robią należy utrwalić pudrem sypkim.
Podstawowa zasada jest również taka:
nie wjeżdżajmy korektorem na dolną powiekę lecz poniżej jej!
Jest to błąd, który widzę u wielu kobiet!
Kolejna ważna sprawa to taka, czym tuszujemy? Zacznijmy od tego, że korektor aplikujemy dowolnie. Czym chcemy. Ja osobiście do tej czynności używam palców, gdyż idealnie one współgrają z naszym korektorem oraz idealnie się wtapiają.
Są również specjalne pędzelki do tuszowania. Znajdziecie je na allegro bądź w innym sieciówkach.
Jeżeli chcemy rozcierać korektor paluszkami to tylko i wyłącznie albo palcem serdecznym bądź palcem tzw środkowym :) Palec wskazujący może za szybko wykonać naszą sprawę.
To moje najważniejsze uwagi odnośnie tematu.
Buziaczki <3
xoxo
Dzisiaj taki wtorkowy pościk o tym jak zrobić typowo wiosenny, typowo pastelowo - słodki manicure.
W Warszawie dzisiaj bardzo ciepło stąd właśnie moja chęć do napisania o to takiego posta o paznokciach.
Ten manicure jest prostszy niż Wam się wydaje. Warto go wykonać, gdyż pięknie prezentuje się na paznokciach.
Czego potrzebujecie aby wykonać ten śliczny manicure w kropki z dodatkiem małej kokardki?
Przede wszystkim :
bazy (8W1 EVELINE)
topcoat (CATRICE QUICK DRY HIGH SHINE)
lakiery do paznokci (ja skorzystałam z pięciu) BRZOSKWINIOWY, LILIOWY, MIĘTOWY, SZARY I BIAŁY wszystkie z GOLDEN ROSE.
Potrzebne Nam jeszcze będą rzeczy do zdobienia. W moim przypadku użyłam sondy do zdobienia paznokci, biały lakier aby zrobić kropeczki oraz jakieś małe diamenciki aby wstawić je w sam środek naszej kokardki, to doda Nam większego błysku :)
To zaczynamy.
Na każdy paznokieć kładę bardzo cienką warstwę bazy. Następnie nakładam również cienką warstwę każdego koloru na każdy paznokieć.
Na drugiej warstwie dopiero rozpoczyna się prawdziwa zabawa.
Bierzemy zwykłą małą karteczkę, nalewamy na nią grubą kroplę lakieru (białego).
Ważne jest to aby na drugą JESZCZE MOKRĄ warstwę lakieru przyłożyć delikatnie naszą sondę z dodatkiem białego lakieru.
Dzięki temu kropki pięknie wtopią się w lakier, nie będą odstawać, nie będą takimi nabrzmiałymi kropeczkami lecz będą ślicznie się wtapiać.
Na koniec zostawiamy Nasz serdeczny palec ponieważ to właśnie na nim zrobimy kokardkę. Będzie to banalnie proste.
Aby zrobić taką kokardkę wystarczy zrobić cztery kropeczki, po dwie z każdej strony w poziomie, zanurzamy ponownie sondę i łączymy je do środka.
Jak już wcześniej wspomniałam na sam środek kropki przyklejamy diamencik.
Gotowe :)