Dzisiaj pokażę Wam jak tuszować niedoskonałości pod oczami oraz obalę kilka mitów.
Przede wszystkim produkt powinien mieć odpowiedni kolor. Nie może być on za ciemny, za jasny jak i również nie może być go za dużo gdyż zbierze się go wiele w zmarszczkach pod oczami :)
Dla tych, które nie mają takich problemów zalecam tuszowanie cieni pod oczami kolorem takim jak Wasz podkład, czyli nie różniącym się prawie wogóle od Waszej skóry.
Jeżeli wręcz przeciwnie Wasze cienie są mocno wyraziste, bardzo rzucają się w oczy zalecam stosowanie korektorów wpadających bardziej w nutę ciepłą taką brzoskwiniową.
Kolejne ważne zagadnienie to zbieranie się korektora pod oczami. Nie ma porządnego korektora, który nie zostawi po sobie śladu pod oczami, oczywiście chodzi tu o zbieranie się jego ilości w zmarszczkach.
Dlatego nakładajcie minimalną ilość produktu pod oczami!
Pamiętajcie im mniej tym lepiej!
Trzeba pamiętać również o tym, że każdy korektor trzeba utrwalić, są takie korektory, które z natury same się utrwalają. Ale te, które tego nie robią należy utrwalić pudrem sypkim.
Podstawowa zasada jest również taka:
nie wjeżdżajmy korektorem na dolną powiekę lecz poniżej jej!
Jest to błąd, który widzę u wielu kobiet!
Kolejna ważna sprawa to taka, czym tuszujemy? Zacznijmy od tego, że korektor aplikujemy dowolnie. Czym chcemy. Ja osobiście do tej czynności używam palców, gdyż idealnie one współgrają z naszym korektorem oraz idealnie się wtapiają.
Są również specjalne pędzelki do tuszowania. Znajdziecie je na allegro bądź w innym sieciówkach.
Jeżeli chcemy rozcierać korektor paluszkami to tylko i wyłącznie albo palcem serdecznym bądź palcem tzw środkowym :) Palec wskazujący może za szybko wykonać naszą sprawę.
To moje najważniejsze uwagi odnośnie tematu.
Buziaczki <3
xoxo

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz